wtorek, 24 lipca 2012

Wyrzuć to z siebie!

Często ma się poczucie że nie panuje się nad sytuacją bo ma się na głowie kilka ważnych rzeczy naraz. Aaaaa! Nie daję rady!


Rozwiązaniem które mi pomaga jest zapisanie listy rzeczy do zrobienia. Stara dobra technika GTD. Zaskakujące jak człowiek się uspokaja jak wyrzuci troski z głowy na papier. Zazwyczaj biorę kartkę i długopis, piszę "- posprzątać biurko" (bo zawsze jest wtedy zawalone :P ) i biorę rzecz po rzeczy z biurka i albo wyrzucam, albo odkładam na miejsce lub jeśli muszę coś z tym zrobić odkładam na bok i zapisuję na kartce. Jeśli podczas sprzątania przyjdzie mi do głowy że powinienem coś zrobić, dopisuję to do listy i dalej sprzątam. 

Po paru minutach mam sprzątnięte biurko i listę rzeczy do zrobienia. Z zadowoleniem zaznaczam ptaszka i wykreślam falowaną linią pierwszą pozycję na liście. Teraz analizuję kolejne sprawy, wybieram najważniejszą z nich i zabieram się do niej natychmiast. Zadowolenie z posprzątania na biurku i w głowie daje mi rozpęd potrzebny do zajęcia się długo odkładaną sprawą. Robię ją tak długo aż ją załatwię. Jeśli jest tak duża że nie jestem w stanie jej dzisiaj skończyć robię to co mogę dzisiaj zrobić żeby ją załatwić.

Po załatwieniu (lub solidnym popchnięciu do przodu) najważniejszej dla mnie sprawy jestem jeszcze bardziej zadowolony i podbudowany. Teraz biorę się za najważniejszą z pozostałych spraw do załatwienia. I tak dalej. Jeśli w trakcie robienia przypomni mi się że muszę coś jeszcze zrobić dopisuję to do listy i robię dalej. 

To wbrew intuicji, ale najczęściej w miarę załatwiania spraw w tej kolejności coraz bardziej wzrasta moje dobre samopoczucie i ilość energii. Nawet jeśli nie załatwię wszystkiego, to pozbędę się najcięższych problemów - tych które mi wiszą nad głową i najbardziej mnie męczą.
Warto to robić codziennie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz